Publikacje

 P   R   A   C   A         D   O   M   O   W   A

 

Zadawanie prac domowych to wielka sztuka. Trzeba to bardzo dobrze przemyśleć. Dopiero wtedy ma ona sens.

Praca domowa to jedna z form procesu kształcenia, która polega na wykonywaniu w domu zajęć, które zleca uczniowi nauczyciel w toku trwającej lekcji.

 

Cele pracy domowej:

·utrwalenie przerobionego materiału na lekcji

·uzupełnienie i pogłębienie zdobytych w szkole wiadomości

·wdrażanie do pracy samodzielnej

·kształtowanie właściwego stosunku do pracy

·pogłębienie umiejętności uczenia się

·przygotowanie materiału do nowej lekcji

 

By uczeń dobrze opanował treści przekazywane przez nauczyciela, powinien je utrwalać. Najczęściej robi to w domu. Są dwa rodzaje prac domowych: ustne i pisemne. Mają za zadanie kształtować i doskonalić umiejętności sprawnego i poprawnego wypowiadania się w mowie i piśmie. Wśród tych czynności można wymienić pisanie wypracowań, wykonywanie ćwiczeń i zadań, rozwijanie umiejętności myślenia i rozumienia, doskonalenie techniki czytania i recytowania, utrwalanie wiadomości i umiejętności zdobytych w klasie, przygotowanie materiału na lekcje czy korzystanie z informacji, jakie daje Internet.

Pracę domową należy traktować jako element procesu nauczania. Nauczyciel powinien sprawić, by podopieczni mieli świadomość wagi i celowości pracy domowej. Co więcej, jej zadawanie powinno odbywać się przy aktywnej uwadze uczniów.

Praca domowa spełni swoje zadanie, jeśli będzie ściśle łączyć się z pracą na lekcji, jeśli będzie wykonana samodzielnie, a nauczyciel skontroluje ją i omówi, pochwali lub wskaże błędy, a jeśli trzeba będzie – wytłumaczy jeszcze raz. Praca nie może jednak przekraczać możliwości przeciętnego ucznia, a jej wykonanie nie powinno zajmować zbyt dużo czasu.

Zadając pracę domową, nauczyciel powinien brać pod uwagę obciążenie uczniów wynikające z realizacji pozostałych przedmiotów. Musi mieć też na uwadze zainteresowanie samych uczniów. Ilość zadawanych prac domowych powinna uwzględniać także czas wolny po lekcjach. Kto powiedział, że odpoczynek, posiłki, zajęcia pozaszkolne, rozwijanie własnych zainteresowań oraz obowiązki domowe są mniej ważnej od pracy domowej?

Jej nadmiar może prowadzić do przeciążenia – co działać będzie niekorzystnie na zdrowie i motywację do nauki. Widząc zmęczenie u dziecka, rodzice będą je zwalniać z obowiązków domowych na rzecz nauki, co niekorzystnie odbije się na ich ogólnym rozwoju.

W praktyce stosuje się zadania o zróżnicowanej treści lub zadaje dobrowolne zadania dodatkowe. Uczeń nie wyniesie korzyści z pracy domowej, gdy będzie dla niego za trudna lub zbyt łatwa.

Czy za brak pracy domowej uczeń powinien otrzymać ocenę? Zgodnie z rozporządzeniem o ocenianiu, ocenie podlegają umiejętności i wiedza. Przy braku pracy nie możemy stwierdzić, czy uczeń nie wiedział o konieczności jej wykonania, czy zwyczajnie mu się nie chciało.  Jeśli tych prac nie odrabia, wpływa to na ocenę z kartkówki, sprawdzianu i zachowania (za stosunek do obowiązków szkolnych). Trzeba jednak pamiętać o przedmiotowych systemach oceniania informujących o konsekwencjach braku pracy.

A co ze ściąganiem i bezmyślnym przepisywaniem zadań? W Internecie aż roi się od „pomocy naukowych” i portali, które oferują „gotowce” z różnych przedmiotów. Możemy znaleźć streszczenia lektur, charakterystykę bohaterów literackich, równania matematyczne, a nawet interaktywne mapy podręczników z całkowicie gotowym do przepisania zeszytem ćwiczeń. W dobie Internetu nasi uczniowie bywają coraz bardziej odtwórczy.

Gdy mówimy o wypaleniu zawodowym, mamy na myśli dorosłych. A co z uczniami? Oni też pracują. Natłok prac domowych może prowadzić do dziecięcej wersji „wypalenia” lub co najmniej do zniechęcenia i narastającej frustracji.

Jak zatem wyrobić w uczniach chęć do nauki?

Nauka jest najbardziej efektywna i najlepiej przygotowuje dzieci do życia, kiedy jest dobrowolna i opiera się na autentycznym głodzie wiedzy. Każde dziecko potrzebuje i pragnie się rozwijać. Nie trzeba tego wcale na nim wymuszać. Wystarczy rozbudzić zainteresowanie i wspierać dalszy rozwój.

W jednej ze szkół podstawowych uczniowie klas 4. zostali poinformowani, iż prace domowe nie są obowiązkowe. Okazało się, że w I semestrze prac domowych nie odrabiało około 70% uczniów. Efekt? Słabe oceny cząstkowe i semestralne. W II semestrze 20% uczniów nie odrabiało prac domowych. Ci, którzy odrabiali, nie otrzymywali z tego tytułu ocen. Na lekcjach byli aktywni i czuli się pewniej. W następnym roku (5. klasa) jeśli ktoś nie odrobił lekcji, to tylko przez zapomnienie. Po roku,  w kolejnych 4. klasach w I semestrze nie odrabiało prac domowych już tylko 15% uczniów. Z języka uczniów zniknęło słowo „muszę”, pojawiło się – „chcę”.   Wiemy jak się pracuje z radością i zainteresowaniem, a jak może przebiegać praca na zasadzie nie chcę a muszę.

Niedawno media obiegła wiadomość o liście Rzecznika Praw Dziecka Marka Michalaka do Ministerstwa Edukacji Narodowej, w którym autor poddał pod rozwagę sens zadawania prac domowych i zastanawiał się, czy szkoła bez nich jest możliwa. Jego zdaniem zadania domowe nadmiernie obciążają dzieci, ograniczając ich prawo do wypoczynku i korzystania czasu wolnego, rozwijania indywidualnych zainteresowań oraz uczestnictwa w życiu kulturalnym i artystycznym.

Tymczasem według deklaracji zarówno nauczycieli, jak i uczniów klas 6. (przebadanych przez Instytut Badań Edukacyjnych), przeciętny czas przeznaczany na wykonanie pracy domowej wynosi pół godziny z języka polskiego i tyle samo z matematyki. Oznacza to, że tylko na zadania z tych dwóch przedmiotów uczeń w ciągu tygodnia musi poświęcić około 5 godzin.

W Finlandii praktycznie zlikwidowano prace domowe, a kraj ten odnotowuje bardzo wysoki poziom edukacji.  Czy takie zmiany są w polskiej szkole możliwe? 

Możliwość odstąpienia od nadmiernego obciążania uczniów pracami domowymi powinna więc poprzedzić głęboka zmiana w świadomości nauczycieli. Równie istotne jest stworzenie otoczenia szkolnego sprzyjającego dziecku. Jeśli zatem praca domowa ma być sposobem na utrwalenie lub sprawdzenie wiadomości zdobytych podczas zajęć lekcyjnych, to tylko wtedy, gdy uczeń opanował treści nauczania na lekcjach i jest w stanie samodzielnie wykonać zadania domowe.

                                                                             Andrzej Krawczyk nauczyciel

 

Jakie jest miejsce sztuki w szkole?

 Sztuka część dorobku kulturowego cywilizacji, manifestująca się poprzez utwory, w tym dzieła artystyczne.  Sztuce przypisuje się pełnienie w życiu jednostki i społeczeństwa szeregu funkcji np.

·         komunikacyjna – artysta przez swe dzieło porozumiewa się z odbiorcą

·         estetyczna – sztuka miałaby wywołać u odbiorcy swoiste przeżycia estetyczne, np. odwołując się do idei piękna

·         poznawcza – odbiorca poznaje nie tylko dzieło, ale też historię przodków, poprzez dzieła może się "przenieść" do świata ówczesnego

·         etyczna, propagandowa, wychowawcza – sztuka miałaby wychowywać, uczyć, nakłaniać do refleksji, uwidacznia pewne wzorce postępowania lub normy

·         emocjonalna – objawia się głównie w tańcu i muzyce

·         terapeutyczna – zakłada się, że sztuka może leczyć (muzykoterapia)

·         ludyczna (zabawowa) – pozwala się odprężyć i odstresować poprzez czynne uczestnictwo lub odbiór w charakterze widza w takich dziedzinach jak taniec, muzyka, komedia, satyra, kabaret

·         identyfikacyjna i integracyjna – sztuka integruje i wykazuje przynależność do pewnej grupy społecznej (np. lekarze, harcerze, muzycy, Polacy); pomaga zachować tożsamość kulturową społecznościom lokalnym i narodom

·         użytkowa – jest to sztuka usługowa, np. rzemiosło artystyczne, przedmioty codziennego użytku (wzornictwo przemysłowe), architektura, ale także satyra, muzyka taneczna.

 

Tyle o sztuce w bardzo dużym skrócie można dowiedzieć się z Wikipedii.

Szkoła edukuje i wychowuje ucznia np. poprzez sztukę, która przyjmuje różną formę. Uczeń może czerpać korzyści ze sztuki na wiele sposobów. Na lekcjach muzyki i plastyki uczniowie korzystają z podręczników i zeszytów ćwiczeń. Otrzymują ilustracje glinianych naczyń i plastelinę, by same mogły poczuć, jak wygląda proces tworzenia. Uczniowie poznają teorię i fakty z biografii największych kompozytorów, słuchają  największych hitów muzyki klasycznej. Również grają na instrumentach, a niekiedy tworzą własne. Dzieje się tak nie bez powodu. Słuchanie utworów i aktywne muzykowanie to dwa zupełnie różne procesy. Oglądanie glinianych naczyń to nie to samo, co ich tworzenie. Rozmowa o rytmie to jeszcze nie taniec. Przyswajanie podstaw wiedzy o sztuce różni się od jej czynnego doświadczania. Ten pierwszy rodzaj nauki przypominać może badanie świata zza szyby domowego okna. Doświadczanie sztuki nie powinno jednak ograniczać. Jej istotą jest przecież innowacja i kreatywność – chodzenie coraz to nowymi ścieżkami.

Jako nauczyciele zachęcamy do odwagi w podejmowaniu działań o zaskakującym rezultacie. Do tego właśnie najlepiej nadaje się sztuka. Daje uczniom możliwość aktywnego wchodzenia w rolę twórcy: aktora, wokalisty, fotografa, malarza, instrumentalisty czy poety. 

W naszej szkole doświadczamy dziecięcej kreatywności na szkolnych akademiach, uczestnicząc w przedstawieniach teatralnych, oglądając konkursy recytatorskie, wokalne, fotograficzne czy podziwiając prace plastyczne naszych uczniów. Być może z tego właśnie grona wyrośnie przyszły artysta...

Działania prowadzone przez nauczycieli-pasjonatów odgrywają ważną rolę w wychowaniu estetycznym naszych uczniów. W prosty, przystępny a jednocześnie bardzo trwały sposób wpływają na wszechstronny rozwój osobowości i wyobraźni. Jak pisze Stefan Szuman, sztuka nie poucza, lecz raduje i nasyca naszą świadomość, nasze zmysły, wyobraźnię i uczucia – podobnie jak woda i chleb karmią i sycą nasze ciało.

 

   

 

Pracę plastyczną wykonała Aleksandra Golus z kl. 6D

Perkusję wykonał Iwo Kolasa z kl.4C i Olek Kaca z kl. 4D

 

 

Andrzej Krawczyk, nauczyciel muzyki

 

 

 

Ewaluacja. Co to takiego?

Część II

 

  1. Są już wyniki i co dalej?
  2. Jaka jest różnica między rekomendacjami a działaniami?
  3. Podsumowanie.

 

Zadaniem zespołu ewaluacyjnego jest więc przeprowadzenie badań oraz analiza wyników, a następnie ich opis w raporcie. Profesjonalnie przygotowany raport poewaluacyjny pozbawiony jest komentarza i jakichkolwiek elementów oceny, a jedynie zakończony uogólnionymi wnioskami. Dlaczego? Bo to nie do zespołu badawczego należy szczegółowa ocena wyników, oszacowanie, czy są one zadowalające dla szkoły, czy też nie oraz podjęcie decyzji, co dalej. Jest to zadanie całej rady pedagogicznej.

Praca nad wynikami ewaluacji może być różnie zorganizowana w zależności od specyfiki placówki, bowiem tylko pozornie proste wydaje się stwierdzenie, że wszyscy nauczyciele mają pochylić się nad wynikami. W małej szkole, zatrudniającej siedmiu, ośmiu nauczycieli wszyscy pedagodzy mogą zebrać się w umówionym terminie, by przedyskutować wyniki. W dużej placówce, liczącej dwudziestu, trzydziestu lub więcej nauczycieli trudno wyobrazić sobie takie właśnie rozwiązanie organizacyjne, gdyż robocze zebrania muszą odbywać się w stosunkowo niewielkich grupach. W tym wypadku  najwłaściwszym sposobem wydaje się praca w zespołach przedmiotowych.

Podczas pracy nad raportem nie ma znaczenia, czy przedstawia on wyniki z przeprowadzonej w szkole ewaluacji zewnętrznej czy też wewnętrznej, ponieważ zarówno w jednym, jak i w drugim wypadku postępuje się podobnie. Czyli jak? Co robi szkoła z otrzymanymi wynikami? Jak już była o tym mowa, wszyscy nauczyciele zastanawiają się, które z nich są zadowalające, a które niepokojąco niskie. Często jest tak, że te wcale nie niskie nie zaspokajają ambicji placówki  i chce je ona poprawić. Musi więc nastąpić wartościowanie celów, określenie priorytetów. To co dla jednej szkoły jest zadowalające, dla innej może być sygnałem ostrzegawczym.

Pokażmy to na przykładach.

Przykład I

 80% ankietowanych uczniów stwierdziło, iż czuje się w szkole bezpiecznie.

Szkoła A będzie się cieszyć takim wynikiem, ponieważ przez długi czas wszystkie sondaże pokazywały, że uczniowie zastraszają się wzajemnie, są nietolerancyjni i często reagują agresywnie. Zewsząd dochodziły niepokojące sygnały o ich złym zachowaniu. Szkoła dwoiła się i troiła, żeby poprawić ten stan rzeczy. Nauczyciele są więc zadowoleni, że ich wysiłki nie poszły na marne i tak duży odsetek uczniów ma poczucie bezpieczeństwa.

Dla szkoły B ten wynik może być niezadowalający, szczególnie, że cała społeczność uczniowska liczy zaledwie osiemdziesięcioro dzieci. Wszyscy się znają, stanowią zżytą grupę. W tak kameralnych warunkach nietrudno wiedzieć o każdym przejawie niepożądanych zachowań i reagować na bieżąco. Osiemdziesięcioprocentowy wskaźnik bezpieczeństwa dla tej szkoły oznacza, że jednak w tej małej, osiemdziesięcioosobowej grupie,  szesnaścioro dzieci nie czuje się bezpiecznie w szkole. Nauczyciele przyjmą, że to szesnaścioro, a nie zaledwie szesnaścioro dzieci i zechcą przyjrzeć się temu dokładniej, może nawet zechcą dowiedzieć się, które to konkretnie dzieci się boją i czego oraz przedsięwziąć środki zaradcze.

Zarówno dla szkoły A, jak i dla szkoły B ogólny wniosek poewaluacyjny brzmiałby jednak tak samo: Większość uczniów czuje się bezpiecznie w szkole.

Przykład II

82% rodziców przyznało w ankiecie, że mają oni dobry kontakt z nauczycielami uczącymi ich dziecka i otrzymują od nich pełną informację o postępach swojego dziecka w nauce. Wynik jest bardzo wysoki, bo przecież nie chodzi o to, by był stuprocentowy, ponieważ oczywistym jest, że to z różnych względów nie jest osiągalne.

Szkoła A właśnie w taki sposób, jak zostało to opisane powyżej, oszacuje ten wynik i w następnym roku szkolnym skupi się na poprawie innej kwestii, która w ocenie nauczycieli jest znacznie pilniejsza, np. na współpracy szkoły z podmiotami zewnętrznymi.

Szkoła B natomiast uzna taki wynik za niezadowalający i zdecyduje, że popracuje w kolejnym roku szkolnym nad poprawieniem relacji nauczyciel - rodzic.

W obu przypadkach ogólny wniosek byłby taki sam: Rodzice są na ogół zadowoleni z kontaktu z nauczycielami.                    

Po otrzymaniu wyników ewaluacji  nauczyciele muszą zastanowić się, co należy w szkole zrobić, by poprawić sytuację w tych obszarach jej funkcjonowania, w których wyniki badania nie są dla nich zadowalające. Innymi słowy muszą sformułować rekomendacje, np. Poprawić współpracę z rodzicami. Podjąć działania zmierzające do poprawy poczucia bezpieczeństwa uczniów. Wzmocnić współpracę z lokalnymi placówkami służby zdrowia. Rekomendacje są zatem decyzją, co należy w szkole poprawić, na co w następnym roku szkolnym będzie położony nacisk.

Mogłoby się wydawać, że na tym sprawa się kończy. Teraz trzeba już tylko zastosować się do rekomendacji i poprawiać współpracę z rodzicami, podejmować działania, by uczniowie czuli się bezpiecznie, wzmacniać współpracę z placówkami służby zdrowia. No cóż… Więc bierzmy się do pracy i róbmy to! Ale w jaki sposób, skoro rekomendacje wskazują tylko to, co należy naprawić, a nie mówią o tym, kto i jak ma to zrobić? Nauczyciele muszą więc zastanowić się, w jaki sposób każda z rekomendacji będzie realizowana, czyli do każdej rekomendacji zaplanować odpowiednie działania. Dopiero kiedy będzie wiadomo kto i w jaki sposób będzie wzmacniał (np. współpracę z rodzicami), poprawiał (np. współpracę z instytucjami lokalnymi), eliminował (np. niepożądane zachowania uczniów) itd., zaistnieje możliwość, że jakość pracy szkoły w danych obszarach ulegnie poprawie.

Podsumowując, pierwszy etap ewaluacji to zaprojektowanie i przeprowadzenie badań oraz przedstawienie ich wyników w raporcie do wiadomości wszystkich nauczycieli (zadanie zespołu ewaluacyjnego). Tu małe wyjaśnienie. O ile narzędzia do ewaluacji zewnętrznej są gotowe, wystandaryzowane i jednakowe dla całej Polski, o tyle do ewaluacji wewnętrznej szkoła przygotowuje je samodzielnie, dlatego bardzo ważne jest, by dobrze przemyśleć dobór pytań. Drugim etapem jest analiza raportu, ocena przedstawionych w nim danych, sformułowanie rekomendacji oraz zaplanowanie działań do realizacji w następnym roku szkolnym (zadanie rady pedagogicznej). Trzeci etap to realizacja zaplanowanych działań (zadanie wszystkich nauczycieli, z możliwością większego lub mniejszego zaangażowania innych pracowników szkoły).

 

Cały proces ewaluacji w szkole można dla uporządkowania przedstawić w następujący sposób:

 

ETAP I

Krok I – zaplanowanie/zaprojektowanie badań

Krok II – przeprowadzenie czynności badawczych

Krok III – analiza zebranych danych

Krok IV – opisanie wyników/raport

Krok V – przedstawienie wyników radzie pedagogicznej

 

ETAP II

Krok I – analiza przedstawionych w raporcie wyników

Krok II – sformułowanie rekomendacji oraz zaplanowanie działań

Krok III – podjęcie przez radę  pedagogiczną uchwały dot. sposobu realizacji wniosków z ewaluacji zgodnie z art. 41. Ustawy o systemie oświaty.

 

ETAP III

Realizacja w następnym roku szkolnym zaplanowanych działań, uprawomocniona podjęciem uchwały przez radę pedagogiczną.

                                                                                                                                                      Ewa Latos

 

 

Biuletyn 20.pdf

 Ewaluacja. Co to takiego?

Część I

 

  1. Na mocy jakich przepisów  w szkołach przeprowadzana jest ewaluacja?
  2. Co jest tematem tekstu i kto jest jego założonym odbiorcą?
  3. Kto i po co przeprowadza ewaluację?
  4. W jakich obszarach prowadzi się ewaluację zewnętrzną, a w jakich wewnętrzną?
  5. Jak przebiega w szkole proces ewaluacji?
  6. Najważniejsze cechy ewaluacji?

 

Współczesna szkoła to również nowoczesny nadzór pedagogiczny wprowadzony do realizacji rozporządzeniem MEN z 2009 roku.* Określa ono trzy formy nadzoru: kontrolę, ewaluację
i wspomaganie.

 

Tematem niniejszego artykułu będzie ewaluacja, definiowana w ww. rozporządzeniu jako praktyczne badanie oceniające, które ma prowadzić do określenia stopnia spełniania przez szkołę wymagań stawianych jej przez państwo (patrz §2, pkt.4 ww. rozporządzenia). Temat z pewnością wszystkim zainteresowanym jest już znany, choć zapewne, szczególnie w grupie rodziców, są jeszcze tacy, którzy być może coś już słyszeli, ale nadal nie wiedzą dokładnie o co chodzi.

 

Rozróżnia się ewaluację zewnętrzną, prowadzoną przez wyspecjalizowaną kadrę wizytatorską kuratorium oświaty oraz wewnętrzną, prowadzoną przez dyrektora szkoły. Badanie to jest jakby zaproszeniem do rozwoju, jako że ma służyć podnoszeniu jakości jej pracy.Dzięki ewaluacji (zarówno zewnętrznej, jak i wewnętrznej) szkoła uzyskuje wiarygodną informację o tym, jak są odbierane jej działania i jakie są ich efekty (te oczekiwane i te niepożądane).

 

Na oficjalnej stronie SEO* czytamy na ten temat w odniesieniu do ewaluacji zewnętrznej,
co następuje:

 

„Raporty zawierają wyniki badań ankietowych i rozmów, jakie wizytatorzy przeprowadzają
z nauczycielami, uczniami, rodzicami czy przedstawicielami instytucji współpracujących ze szkołą,
ale też zapisy z ich własnych obserwacji podczas lekcji i przerw. Dla każdego z wymagań opisanych w rozporządzeniu Ministra Edukacji Narodowej wizytatorzy sporządzają osobny komentarz. Określa on nie tylko poziom podstawowy na jakim w badanej szkole realizowane jest dane wymaganie
i informacje o działaniach podejmowanych na poziomie wysokim, zawiera także konkretne przykłady. Każdy zainteresowany dowie się więc z raportu, jakie szkoła proponuje indywidualne programy nauczania, zajęcia pozalekcyjne czy wyrównawcze, a nawet jakie są formy prowadzenia lekcji wychowania fizycznego. Znajdzie listę akcji społecznych, inicjatyw artystycznych czy rozgrywek sportowych, w których uczestniczą uczniowie. Sprawdzi, jakim sprzętem dysponuje szkoła, o której zaczynają się lekcje, czy jest monitoring, czy jest problem
z palaczami. Dowie się wreszcie, ile procent nauczycieli w danej placówce to tacy, „na których lekcje idzie się z przyjemnością”, a ilu „lekcji nie chce się słuchać, bo są nudne” (cytaty z raportu z ewaluacji jednego z krakowskich liceów ogólnokształcących).”

 

Rozporządzenie narzuca jednak na szkoły również obowiązek prowadzenia ewaluacji wewnętrznej,    za której zorganizowanie i wykorzystanie jej wyników do podejmowania działań mających na celu poprawę pracy  szkoły odpowiedzialny jest dyrektor.

 

O ile ewaluacja zewnętrzna prowadzona jest w kilku lub wszystkich, zamieszczonych w załączniku
do rozporządzenia, obszarach, o tyle badanie wewnętrzne, określane inaczej mianem autoewaluacji, może być prowadzone zarówno w odniesieniu do wymagań zamieszczonych w załączniku, jak też
w odniesieniu do innych, uznanych przez dyrektora za ważne, zagadnień dotyczących funkcjonowania szkoły lub placówki.

Dyrektor nie może jednak wziąć na siebie odpowiedzialności  za przeprowadzenie badań, toteż w tym celu powołuje zespół lub zespoły nauczycieli. Ich zadaniem jest kolejno:

 

1)  zaprojektowanie badania, czyli:

- postawienie pytań, na które należy uzyskać odpowiedź,

- sprecyzowanie wskaźników/kryteriów do badanego wymagania,

- wyznaczenie grup respondentów, wśród których przeprowadzone zostanie badanie oraz

prób badawczych

- przygotowanie narzędzi <formularzy ankiet, wywiadów, obserwacji, analizy;

2) zebranie informacji przy pomocy przygotowanych narzędzi;

3) opracowanie wyników i ich przedstawienie w formie raportu zakończonego uogólnionymi wnioskami.

 

Najistotniejszymi cechami zarówno ewaluacji zewnętrznej, jak i wewnętrznej są:

 

1.            triangulacja metodologiczna (różne metody, techniki, narzędzia badawcze),

2.            triangulacja danych (dane z różnych źródeł, ustalenie próby badawczej)

3.            zaplanowanie i realizacja badania przez zespół,

4.            jawność badania (informacja o procedurze, celu, wykorzystaniu wyników),

5.            wnioski wypracowane na podstawie zebranych danych,

6.            dialog nad uzyskanymi wynikami.

 

Użyteczność ewaluacji wewnętrznej, opiera się na tym, aby nauczyciele uwierzyli, iż są podmiotami procesów edukacyjnych, dziejących się w szkole. Potrzebne są im jednak do tego rzetelne informacje, które pozwolą upewnić się, jaką – widzianą z różnych perspektyw – wartość ma to, co robią.

 

Jak każde badanie, tak również to, przeprowadzane jest w konkretnym celu. Cel ewaluacji już znamy, jest nim, ogólnie rzecz ujmując, podniesienie jakości pracy szkoły, a bardziej szczegółowo,
usprawnienie lub utrzymanie na dotychczasowym poziomie skuteczności podejmowanych przez nią działań.

 

Mamy więc cel i wyniki badań z przeprowadzonej ewaluacji. W tym momencie zadanie zespołów powołanych
do przeprowadzenia badania się kończy.

 Co dalej? W jaki sposób szkoła wykorzystuje wyniki?

Ciąg dalszy nastąpi.

autor Ewa Latos 

 

 

Przypisy:

 

* Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 7 października 2009 r. w sprawie nadzoru pedagogicznego (Dziennik Ustaw z dnia 9 października 2009 r. z późn. zmianami)

*  System Ewaluacji Oświaty 

 

 

 

Wszystkie prawa zastrzeżone. 2017. Projekt i wykonanie Prestiz.pl