Publikacje

SZCZĘŚLIWE DZIECI

Wszystkim rodzicom polecam książkę pt.:, Jak wychować szczęśliwe dzieci” Wojciecha Eichelbergera. Książka stwarza okazję do refleksji,  własnych poszukiwań oraz podpowiada jak kształtować młodego człowieka.

W książce tej znajdziemy między innym 10 wskazówek dla rodziców szczęśliwych  dzieci:

1.Żeby wychować szczęśliwe dzieci, samemu trzeba być szczęśliwym a także

2.Zauważyć dziecko

3.Posłuchać dziecka

4.Dać dziecku nadzieję

5.Nie bać się dziecka

6.Odkryć Dorosłego

7.Zrozumieć  dziedzictwo

8.Przyjąć dziecko

9.Zadawać pytania

10.Ufać sobie i szukać

 

Dzisiejsze nieśmiałe dziecko , to to, z którego wczoraj się śmialiśmy.

Dzisiejsze dziecko, które oszukuje, to to, w które wczoraj nie wierzyliśmy.

Dzisiejsze okrutne dziecko, to to, które wczoraj biliśmy.

Dzisiejsze zbuntowane dziecko, to to, nad którym się wczoraj znęcaliśmy.

Dzisiejsze zakochane dziecko, to to, które wczoraj pieściliśmy.

Dzisiejsze roztropne dziecko, to to, któremu wczoraj dodawaliśmy otuchy.

Dzisiejsze serdeczne dziecko, to to, któremu wczoraj okazaliśmy miłość.

Dzisiejsze mądre dziecko, to to, które wczoraj wychowaliśmy.

Dzisiejsze wyrozumiałe dziecko, to to, któremu wczoraj przebaczyliśmy.

Dzisiejszy człowiek, który żyje miłością i pięknem, to dziecko, które wczoraj żyło radością Sir Ronald Russell

Dzisiejsze godne dziecko, to to , które wczoraj przeprosiliśmy Wojciech Eichelberger

 

Została ukazana prosta prawda – jeśli rodzice pragną by ich dzieci były zadowolone z życia, powinni przede wszystkim zatroszczyć się o siebie. Zatroszczyć, nie zaniedbując przy tym dziecka i relacji z nim. Aktualna pozostała zasada walizki - ,,co włożysz, to wyjmiesz”.

 I druga - ,,tyle wymagań, ile miłości”. Genialne proste, a czasem tak trudne w relacjach z dziećmi.

          Dzieci są naszym największym skarbem i dlatego powinniśmy otaczać je ogromną troską i miłością. Na rynku wydawniczym pojawia się wiele nowych ciekawych publikacji psychologicznych, na temat wychowywania oraz zrozumienia potrzeb dzieci, przykładem jest ta pozycja. Każdy z nas musi przejść własną drogę i nie ma takiej, którą można by zaproponować wszystkim na wszystkie okazje. Zaczynamy z różnych miejsc i każdy z nas ma przed sobą inną pracę do zrobienia. Zachęcam do poszukiwań i otwierania się na nowe wiadomości. Nikt z nas nie rodzi się z umiejętnością bycia dobrym rodzicem, nauczycielem. Jestem pedagogiem, który ciągle poszukuje i stale unowocześnia swój warsztat pracy z myślą  o dzieciach

 

Serdecznie zachęcam do lektury      

                               Małgorzata Lis 


 

MOTYWACJA

W jaki sposób motywować ucznia do nauki?

Choć wiedza to cenny nabytek, nie przeceniajmy jej. Jak ją zdobyć i wykorzystać – to dopiero wyzwanie! Wyzwaniem dla nauczyciela powinno być wypracowanie w uczniu umiejętności zdobywania wiedzy i zdolności logicznego myślenia – a nie wykucie przez ucznia zbioru encyklopedycznych faktów, z którymi przecież trzeba wiedzieć, jak się obchodzić.

Co decyduje o skutecznym nauczaniu? Motywacja. To stan, w którym chce nam się działać – dążyć do realizacji zamierzeń, planów, marzeń. Jak zmotywować ucznia? Sprawić, by cel był atrakcyjny i na miarę możliwości ucznia.

Osiągnięcia ucznia w dużej mierze zależą od środowiska rodzinnego. Dzieci uczą się tego, czego doświadczają w domu. Otaczane miłością i wyrozumiałością – uczą się cierpliwości. Jeśli są zachęcane do działania i akceptowane przez innych, zaczynają w siebie wierzyć.  Jeśli ich działanie  znajduje uznanie – szukają kolejnych celów.

Gdy rodzice mówią: "Dziecko źle się uczy, bo nie ma motywacji do nauki", wcale nie rozwiązują problemu. Powinni zapytać raczej: „Co ogranicza motywację i jak ją podnosić?”. Motywowanie zaczyna się w domu. Słabe zainteresowanie rodziców nauką dziecka, brak wiary w dziecko, częste kłótnie czy zbyt wygórowane aspiracje rodziców – nie są to odpowiednie warunki do nauki. Do zmotywowania dziecka nie wystarczy zdawkowe pytanie: "Lekcje odrobione?". Czasem przydatne okazuje się określenie harmonogramu dnia dziecka. Chęć do nauki w dużym stopniu zależy właśnie od wysiłków rodziców. Gdy będziemy odpowiednio pielęgnować jego motywację, prędzej lub później przestanie uczyć się „dla mamy i taty". Zacznie to robić dla siebie.

Motywację do nauki zwiększają także: właściwe stosunki między uczniem a nauczycielem, prawidłowe funkcjonowanie ucznia w klasie, pozytywny wpływ grupy rówieśniczych, wreszcie – ciekawe lekcje.

W szkole najważniejszy jest uczeń. To dla nich nauczyciel staje się przewodnikiem, organizatorem procesu nauczania, pomocnikiem. Pokazuje, że niepowodzenia w nauce nie przekreślają szans ucznia, lecz są bodźcem do zwiększenia wysiłków. Nie można pozwolić, by dziecko przeżyło moment rozczarowania spowodowany nietaktowną uwagą bądź pochopną oceną. Taka decyzja może zadecydować o stosunku dziecka do całej instytucji szkolnej.

Motywacją do działań mogą być nagrody. Często nauczyciele chcieliby, aby uczniowie wykonywali  swoje obowiązki ze względu na wartość samej nauki. Tak jak dorośli pracują dla pieniędzy, uczniowie pracują wszakże dla stopni. Ocena powinna przede wszystkim informować ucznia o stanie przyswojonych wiadomości czy umiejętności. Rzetelna informacja zwrotna o popełnionych błędach oraz o poprawnym działaniu jest jedyną drogą podnoszenia aktywności ucznia na coraz wyższy poziom. Ocena, nawet ta niedostateczna, spełnia swoją motywacyjną funkcję, jeśli jej wydawaniu towarzyszy właściwe zachowanie nauczyciela. Mądre ocenianie musi podsumowywać nie tylko efekt końcowy pracy ucznia, ale również wysiłek i jego postępy rozpatrywane w kontekście indywidualnego rozwoju i możliwości. Tylko taka ocena – zarówno w przypadku bardziej, jak i mniej zdolnych uczniów – ma działanie motywujące.

Nie pomogą najlepsze środki przekazywania wiedzy, jeśli uczeń nie znajdzie w nauce celu. Bez chęci do nauki nie jest ona możliwa. Dlatego tak ważna jest motywacja.

Psycholog społeczny dr Hanna Hamer proponuje następujące techniki motywujące ucznia do nauki:

1.Stwórz luźną atmosferę podczas lekcji, demonstruj poczucie humoru, żartuj. Spraw, by nauka w zabawie stała się przyjemnością.

2.Szanuj odmienne zdanie uczniów i zachęcaj ich do samodzielnego, krytycznego, twórczego myślenia.

3.Staraj się być lubianym nauczycielem.

4.Reaguj na potrzeby uczniów, np. kiedy mówią, że czegoś nie rozumieją lub są zmęczeni czy zniechęceni.

5.Dbaj, aby poziom motywacji uczniów nie był zbyt niski (wtedy nic nie robią) ani za wysoki (wtedy dochodzi do dezorganizacji myślenia i działania, zwłaszcza w sytuacjach trudnych).

6.Obniżaj w grupie uczniów poziom napięcia i lęku; im wyższy lęk, tym mniejsza sprawność intelektualna.

7.Próbuj zaciekawić uczniów i rozwijać ich zainteresowania; motywy poznawcze (pragnienie wiedzy i rozumienia) dają znacznie lepsze i trwalsze efekty niż czysto egocentryczne (rywalizacja, pokazanie swojej wyższości) i zewnętrzne (nauka dla stopnia i sprawienia przyjemności innym osobom).

8.Oczekuj od uczniów tego, co w nich najlepsze i mów im o tym.

9.Dostosuj wymagania do górnej granicy możliwości uczniów: niech mają poczucie osiągalności celu, ale przy dużym wysiłku; tylko wtedy bowiem nauka może być dla nich w pełni satysfakcjonującym wyzwaniem.

10.Przypominaj uczniom, że niepowodzenia i błędy to normalny etap na drodze do doskonalenia się.

11.Ucz wyciągania konstruktywnych wniosków z porażek.

12.Zachęcaj do odnoszenia sukcesów.

13.Omawiaj konkretne korzyści, jakie można odnieść z każdej lekcji.

14.Chwal uczniów często – także za najdrobniejsze osiągnięcia.

15.Nagradzaj współpracę.

16.Przyznawaj się do błędów, pokazuj, że jesteś omylny, czym wzbudzisz do siebie sympatię uczniów.

17.Utrzymuj własną motywację do pracy na wysokim poziomie.

18.Kontroluj własny poziom stresu.

                                                          Andrzej Krawczyk  - nauczyciel

 

 


   

 P   R   A   C   A         D   O   M   O   W   A

 

Zadawanie prac domowych to wielka sztuka. Trzeba to bardzo dobrze przemyśleć. Dopiero wtedy ma ona sens.

Praca domowa to jedna z form procesu kształcenia, która polega na wykonywaniu w domu zajęć, które zleca uczniowi nauczyciel w toku trwającej lekcji.

 

Cele pracy domowej:

·utrwalenie przerobionego materiału na lekcji

·uzupełnienie i pogłębienie zdobytych w szkole wiadomości

·wdrażanie do pracy samodzielnej

·kształtowanie właściwego stosunku do pracy

·pogłębienie umiejętności uczenia się

·przygotowanie materiału do nowej lekcji

 

By uczeń dobrze opanował treści przekazywane przez nauczyciela, powinien je utrwalać. Najczęściej robi to w domu. Są dwa rodzaje prac domowych: ustne i pisemne. Mają za zadanie kształtować i doskonalić umiejętności sprawnego i poprawnego wypowiadania się w mowie i piśmie. Wśród tych czynności można wymienić pisanie wypracowań, wykonywanie ćwiczeń i zadań, rozwijanie umiejętności myślenia i rozumienia, doskonalenie techniki czytania i recytowania, utrwalanie wiadomości i umiejętności zdobytych w klasie, przygotowanie materiału na lekcje czy korzystanie z informacji, jakie daje Internet.

Pracę domową należy traktować jako element procesu nauczania. Nauczyciel powinien sprawić, by podopieczni mieli świadomość wagi i celowości pracy domowej. Co więcej, jej zadawanie powinno odbywać się przy aktywnej uwadze uczniów.

Praca domowa spełni swoje zadanie, jeśli będzie ściśle łączyć się z pracą na lekcji, jeśli będzie wykonana samodzielnie, a nauczyciel skontroluje ją i omówi, pochwali lub wskaże błędy, a jeśli trzeba będzie – wytłumaczy jeszcze raz. Praca nie może jednak przekraczać możliwości przeciętnego ucznia, a jej wykonanie nie powinno zajmować zbyt dużo czasu.

Zadając pracę domową, nauczyciel powinien brać pod uwagę obciążenie uczniów wynikające z realizacji pozostałych przedmiotów. Musi mieć też na uwadze zainteresowanie samych uczniów. Ilość zadawanych prac domowych powinna uwzględniać także czas wolny po lekcjach. Kto powiedział, że odpoczynek, posiłki, zajęcia pozaszkolne, rozwijanie własnych zainteresowań oraz obowiązki domowe są mniej ważnej od pracy domowej?

Jej nadmiar może prowadzić do przeciążenia – co działać będzie niekorzystnie na zdrowie i motywację do nauki. Widząc zmęczenie u dziecka, rodzice będą je zwalniać z obowiązków domowych na rzecz nauki, co niekorzystnie odbije się na ich ogólnym rozwoju.

W praktyce stosuje się zadania o zróżnicowanej treści lub zadaje dobrowolne zadania dodatkowe. Uczeń nie wyniesie korzyści z pracy domowej, gdy będzie dla niego za trudna lub zbyt łatwa.

Czy za brak pracy domowej uczeń powinien otrzymać ocenę? Zgodnie z rozporządzeniem o ocenianiu, ocenie podlegają umiejętności i wiedza. Przy braku pracy nie możemy stwierdzić, czy uczeń nie wiedział o konieczności jej wykonania, czy zwyczajnie mu się nie chciało.  Jeśli tych prac nie odrabia, wpływa to na ocenę z kartkówki, sprawdzianu i zachowania (za stosunek do obowiązków szkolnych). Trzeba jednak pamiętać o przedmiotowych systemach oceniania informujących o konsekwencjach braku pracy.

A co ze ściąganiem i bezmyślnym przepisywaniem zadań? W Internecie aż roi się od „pomocy naukowych” i portali, które oferują „gotowce” z różnych przedmiotów. Możemy znaleźć streszczenia lektur, charakterystykę bohaterów literackich, równania matematyczne, a nawet interaktywne mapy podręczników z całkowicie gotowym do przepisania zeszytem ćwiczeń. W dobie Internetu nasi uczniowie bywają coraz bardziej odtwórczy.

Gdy mówimy o wypaleniu zawodowym, mamy na myśli dorosłych. A co z uczniami? Oni też pracują. Natłok prac domowych może prowadzić do dziecięcej wersji „wypalenia” lub co najmniej do zniechęcenia i narastającej frustracji.

Jak zatem wyrobić w uczniach chęć do nauki?

Nauka jest najbardziej efektywna i najlepiej przygotowuje dzieci do życia, kiedy jest dobrowolna i opiera się na autentycznym głodzie wiedzy. Każde dziecko potrzebuje i pragnie się rozwijać. Nie trzeba tego wcale na nim wymuszać. Wystarczy rozbudzić zainteresowanie i wspierać dalszy rozwój.

W jednej ze szkół podstawowych uczniowie klas 4. zostali poinformowani, iż prace domowe nie są obowiązkowe. Okazało się, że w I semestrze prac domowych nie odrabiało około 70% uczniów. Efekt? Słabe oceny cząstkowe i semestralne. W II semestrze 20% uczniów nie odrabiało prac domowych. Ci, którzy odrabiali, nie otrzymywali z tego tytułu ocen. Na lekcjach byli aktywni i czuli się pewniej. W następnym roku (5. klasa) jeśli ktoś nie odrobił lekcji, to tylko przez zapomnienie. Po roku,  w kolejnych 4. klasach w I semestrze nie odrabiało prac domowych już tylko 15% uczniów. Z języka uczniów zniknęło słowo „muszę”, pojawiło się – „chcę”.   Wiemy jak się pracuje z radością i zainteresowaniem, a jak może przebiegać praca na zasadzie nie chcę a muszę.

Niedawno media obiegła wiadomość o liście Rzecznika Praw Dziecka Marka Michalaka do Ministerstwa Edukacji Narodowej, w którym autor poddał pod rozwagę sens zadawania prac domowych i zastanawiał się, czy szkoła bez nich jest możliwa. Jego zdaniem zadania domowe nadmiernie obciążają dzieci, ograniczając ich prawo do wypoczynku i korzystania czasu wolnego, rozwijania indywidualnych zainteresowań oraz uczestnictwa w życiu kulturalnym i artystycznym.

Tymczasem według deklaracji zarówno nauczycieli, jak i uczniów klas 6. (przebadanych przez Instytut Badań Edukacyjnych), przeciętny czas przeznaczany na wykonanie pracy domowej wynosi pół godziny z języka polskiego i tyle samo z matematyki. Oznacza to, że tylko na zadania z tych dwóch przedmiotów uczeń w ciągu tygodnia musi poświęcić około 5 godzin.

W Finlandii praktycznie zlikwidowano prace domowe, a kraj ten odnotowuje bardzo wysoki poziom edukacji.  Czy takie zmiany są w polskiej szkole możliwe? 

Możliwość odstąpienia od nadmiernego obciążania uczniów pracami domowymi powinna więc poprzedzić głęboka zmiana w świadomości nauczycieli. Równie istotne jest stworzenie otoczenia szkolnego sprzyjającego dziecku. Jeśli zatem praca domowa ma być sposobem na utrwalenie lub sprawdzenie wiadomości zdobytych podczas zajęć lekcyjnych, to tylko wtedy, gdy uczeń opanował treści nauczania na lekcjach i jest w stanie samodzielnie wykonać zadania domowe.

                                                                             Andrzej Krawczyk nauczyciel

 

Jakie jest miejsce sztuki w szkole?

 Sztuka część dorobku kulturowego cywilizacji, manifestująca się poprzez utwory, w tym dzieła artystyczne.  Sztuce przypisuje się pełnienie w życiu jednostki i społeczeństwa szeregu funkcji np.

·         komunikacyjna – artysta przez swe dzieło porozumiewa się z odbiorcą

·         estetyczna – sztuka miałaby wywołać u odbiorcy swoiste przeżycia estetyczne, np. odwołując się do idei piękna

·         poznawcza – odbiorca poznaje nie tylko dzieło, ale też historię przodków, poprzez dzieła może się "przenieść" do świata ówczesnego

·         etyczna, propagandowa, wychowawcza – sztuka miałaby wychowywać, uczyć, nakłaniać do refleksji, uwidacznia pewne wzorce postępowania lub normy

·         emocjonalna – objawia się głównie w tańcu i muzyce

·         terapeutyczna – zakłada się, że sztuka może leczyć (muzykoterapia)

·         ludyczna (zabawowa) – pozwala się odprężyć i odstresować poprzez czynne uczestnictwo lub odbiór w charakterze widza w takich dziedzinach jak taniec, muzyka, komedia, satyra, kabaret

·         identyfikacyjna i integracyjna – sztuka integruje i wykazuje przynależność do pewnej grupy społecznej (np. lekarze, harcerze, muzycy, Polacy); pomaga zachować tożsamość kulturową społecznościom lokalnym i narodom

·         użytkowa – jest to sztuka usługowa, np. rzemiosło artystyczne, przedmioty codziennego użytku (wzornictwo przemysłowe), architektura, ale także satyra, muzyka taneczna.

 

Tyle o sztuce w bardzo dużym skrócie można dowiedzieć się z Wikipedii.

Szkoła edukuje i wychowuje ucznia np. poprzez sztukę, która przyjmuje różną formę. Uczeń może czerpać korzyści ze sztuki na wiele sposobów. Na lekcjach muzyki i plastyki uczniowie korzystają z podręczników i zeszytów ćwiczeń. Otrzymują ilustracje glinianych naczyń i plastelinę, by same mogły poczuć, jak wygląda proces tworzenia. Uczniowie poznają teorię i fakty z biografii największych kompozytorów, słuchają  największych hitów muzyki klasycznej. Również grają na instrumentach, a niekiedy tworzą własne. Dzieje się tak nie bez powodu. Słuchanie utworów i aktywne muzykowanie to dwa zupełnie różne procesy. Oglądanie glinianych naczyń to nie to samo, co ich tworzenie. Rozmowa o rytmie to jeszcze nie taniec. Przyswajanie podstaw wiedzy o sztuce różni się od jej czynnego doświadczania. Ten pierwszy rodzaj nauki przypominać może badanie świata zza szyby domowego okna. Doświadczanie sztuki nie powinno jednak ograniczać. Jej istotą jest przecież innowacja i kreatywność – chodzenie coraz to nowymi ścieżkami.

Jako nauczyciele zachęcamy do odwagi w podejmowaniu działań o zaskakującym rezultacie. Do tego właśnie najlepiej nadaje się sztuka. Daje uczniom możliwość aktywnego wchodzenia w rolę twórcy: aktora, wokalisty, fotografa, malarza, instrumentalisty czy poety. 

W naszej szkole doświadczamy dziecięcej kreatywności na szkolnych akademiach, uczestnicząc w przedstawieniach teatralnych, oglądając konkursy recytatorskie, wokalne, fotograficzne czy podziwiając prace plastyczne naszych uczniów. Być może z tego właśnie grona wyrośnie przyszły artysta...

Działania prowadzone przez nauczycieli-pasjonatów odgrywają ważną rolę w wychowaniu estetycznym naszych uczniów. W prosty, przystępny a jednocześnie bardzo trwały sposób wpływają na wszechstronny rozwój osobowości i wyobraźni. Jak pisze Stefan Szuman, sztuka nie poucza, lecz raduje i nasyca naszą świadomość, nasze zmysły, wyobraźnię i uczucia – podobnie jak woda i chleb karmią i sycą nasze ciało.

 

   

 

Pracę plastyczną wykonała Aleksandra Golus z kl. 6D

Perkusję wykonał Iwo Kolasa z kl.4C i Olek Kaca z kl. 4D

 

 

Andrzej Krawczyk, nauczyciel muzyki

 

 

 

Ewaluacja. Co to takiego?

Część II

 

  1. Są już wyniki i co dalej?
  2. Jaka jest różnica między rekomendacjami a działaniami?
  3. Podsumowanie.

 

Zadaniem zespołu ewaluacyjnego jest więc przeprowadzenie badań oraz analiza wyników, a następnie ich opis w raporcie. Profesjonalnie przygotowany raport poewaluacyjny pozbawiony jest komentarza i jakichkolwiek elementów oceny, a jedynie zakończony uogólnionymi wnioskami. Dlaczego? Bo to nie do zespołu badawczego należy szczegółowa ocena wyników, oszacowanie, czy są one zadowalające dla szkoły, czy też nie oraz podjęcie decyzji, co dalej. Jest to zadanie całej rady pedagogicznej.

Wszystkie prawa zastrzeżone. 2018. Projekt i wykonanie Prestiz.pl